niedziela, 14 grudnia 2014

Świąteczne stylizacje

Stylizacje Świąteczne - mam tu na myśli kilka okazji:

1. Pierwsza, niezbyt oficjalna, czyli imprezy w pracy/szkole/uczelni. Na pewno każda z Was taką będzie mieć. Wtedy warto trochę zaszaleć, może kolorem, może błyskotkami, nie zaszkodzi również jakaś bogata kolia lub futrzana etola. Mój wybór to czerwień, która bardzo kojarzy mi się ze Świętami. Poniżej skomponowałam dla Was kolarz ze elementami stylizacji, pod obrazkiem jest link, w którym możecie znaleźć, gdzie wszystkie elementy można zakupić (tak jest w przypadku również pozostałych dwóch obrazków).

2. Stylizacja wigilijna - nie wiem jak Wy, ale według mnie tu stylizacja powinna być trochę bardziej oficjalna. Bardzo podobają mi się tasiemki wiązane przy białej koszuli. Taka tasiemka nieco urozmaici prostą z natury bluzkę. Do takiej bluzki, na pewno dobrze sprawdzi się rozłożysta spódnica, ja uwielbiam te "piankowe". A buty - tu już chyba warto przełamać look czymś w innym stylu. Bardzo fajnie sprawdzą się złote buty, np. z brokatem, albo po prostu w jakimś ciekawym kolorze.

3. Ostatnia stylizacja - hmm może nad wyraz nazywam to stylizacją :) Chodzi o cieplutkie i wesołe ubrania z motywem świątecznym. Jest ich teraz mnóstwo np. w New Looku, Kappahl, Cubusie i w sumie w większości sieciówek. Myślę, że bardzo miło zrobić sobie lub bliskiej osobie taki prezent i móc cieszyć się śmiesznym sweterkiem czy piżamą w Świąteczne poranki i wieczory z grzańcem w ręku i "To właśnie miłość" na ekranie TV. 

Zapraszam Was na mój polyvore, gdzie zamieszczam modowe kolarze. Jeśli interesuje Was źródło elementów w nich zamieszczonych, odsyłam właśnie tam. Pozdrawiam gorąco i mam nadzieję, że coś z moich wyborów Was zainspiruje!





http://www.polyvore.com/christmas_party/set?id=143134600


http://www.polyvore.com/christmas_eve_style/set?id=143138538


http://www.polyvore.com/cozy_holidays/set?id=143141481

czwartek, 11 grudnia 2014

Witajcie po przerwie!

Cześć! Stęskniłam się baardzo za blogowaniem i za tym, żeby kreatywnie rozwijać się poza czasem pracy. Z kopyta ruszam ponownie, już teraz wprowadzę postanowienie Noworoczne :) Mam nadzieję, że nadal będziecie wchodzić na moją stronę i inspirować mnie do dalszej kreatywności!

Dobrze, więc zacznijmy. Co teraz mamy? Czas przedświąteczny! Czyli mój ulubiony czas w roku, kocham grudzień i mało co w ten miesiąc może wyprowadzić mnie z równowagi ;) Uwielbiam grudniowe życie w biegu, planowanie prezentów, przystrajanie domu, czekanie na śnieg, picie grzańca oglądając filmy o Świętach... Dużo by wyliczać! Dziś postanowiłam napisać kartki Świąteczne, ponieważ bardzo lubię tę tradycję. Mam sprytny sposób na estetyczne i ładne ich wykonanie - zawsze drukuję skomponowaną przeze mnie "wkładkę" do kartek. Znajduje się tam zwykle wierszyk oraz jakiś fajny rysunek, który akurat mi się spodoba. Tym razem wkładka wygląda tak:



Z rzeczy do załatwienia przed 24.12 zostało mi jeszcze zaplanowanie potraw, dokupienie kilku drobiazgów oraz oczywiście choinka! Tym razem będzie złoto - biała, obiecuję relację na blogu ;)
OK, na dziś koniec, myślę, że na nowy start to wystarczy ;) Pozostawiam Was z instagramowym mixem przedświątecznym i zapraszam do obserwowania moich wpisów!

http://instagram.com/parasolaola/



poniedziałek, 6 października 2014

Tiulowa spódniczka

Ależ dawno nic nie pisałam :) To chyba z braku czasu, jak może już wspominałam (na FB na pewno), otworzyłam swoją firmę, biuro architektury wnętrz Shift+Deco i sprawy zawodowe zajmują mi większość czasu...

No ale nie o tym jest blog, tylko o modzie oczywiście! 
Słuchajcie, mam taki niesamowity sentyment do mojej sukni ślubnej, tego tiulu w kropki i koloru miętowego, że stwierdziłam, że MUSZĘ uszyć coś inspirowanego tymi motywami!! Zakupiłam więc tiule: w kropy i miętowy i uszyłam tiulówkę wiązaną wstążką i zapinaną na zamek. Do tego dobrałam biały mini top z New Yorkera i ślubny wisior z Zary i czułam się znów jak na naszym ślubie (uwierzycie, że wczoraj stuknął nam rok?!) :) Do tego sesja na dachu, z widokiem na Szczecin, ah :) Poniżej zdjęcia, autorstwa oczywiście jak zwykle mojego męża. Powiem Wam, że bardzo mi się podobają!

Pozdrawiam Was gorąco i ciągle myślę o kolejnym projekcie - białej, skórzanej, ascetycznej spódnicy :)