niedziela, 4 stycznia 2015

Podsumowanie 2014 roku

Cześć Kochani! Zanim pokażę Wam tę moją sylwestrową kreację, chyba czas na wpis podsumowujący mój 2014 rok. Z zewnątrz wydawać by się mogło, że niewiele robiłam, bo na blogu pojawiało się najmniej wpisów w historii Parasoli! Ale nic bardziej mylnego! Wzięłam się ostro do pracy. Robiłam wiele rzeczy, które przyniosły fajne efekty. Po prostu - po skończeniu studiów przyszedł czas na wzięcie spraw w swoje ręce i zdecydowanie - co dalej? Uznałam, że owszem - kocham modę, ale do momentu, gdy może być moim hobby lub czymś artystycznym. Dlatego też, gdy po prostu miałam natchnienie na jakieś nowe ubranie lub dodatek, po prostu je robiłam. Przestałam traktować szycie tak jak dawniej, nie zależy mi już na robieniu całych kolekcji, bo mi osobiście zbyt bardzo to ogranicza kreatywność.
Zdecydowałam się na wykonywanie w życiu tego, co jednak drzemało we mnie sporo wcześniej niż moda - czyli architektura, a mówiąc ściślej - architektura wnętrz. Jest to coś, w czym się odnajduję i nie wyobrażam sobie wykonywać innego zawodu. 
Sporą część roku poświęciłam na wzięcie udziału w programie unijnym, dzięki któremu dostałam dotację na otworzenie własnej firmy, biura architektonicznego Shift+Deco. Dalej była to już jazda bez trzymanki! :) Ekscytująca przygoda, mnóstwo stresu ale też wielka satysfakcja. 
Jak pewnie zauważyliście, częściej prezentowałam Wam raczej dokonania architektoniczne (wizualizacje wnętrz, wygrana w konkursie foto Tikkurili, projekty mebli, renowacje, tekstylia wnętrzarskie) niż te modowe. To tylko potwierdza to, o czym przed chwilką pisałam - architektura pochłonęła mój rok ;)
Z "przygód" modowych fajnym wspomnieniem jest dla mnie również współpraca z Sinsay, gdzie wyznaczona byłam do wykonania projektu DIY, a w Kołobrzegu na plaży wygłosiłam mini wykład na temat przerabiania ubrań we własnym domu. Starałam się również uszyć coś czasem, co dało w sumie 3 kreacje ( 1 jeszcze Wam nie pokazywałam ;)). Mała liczba, ale postaram się jednak nad tym popracować w 2015 roku. Chciałabym szyć 1 kreację na 2 miesiące, byłaby to wtedy przyzwoita liczba :) . Z moich osobistych sukcesów muszę tu zaliczyć coś, co sądziłam, że nigdy się nie uda, czyli schudnięcie prawie 10 kg, ale w sposób zdrowy, bez męczarni, ale jednak z wyrzeczeniami. 
Ten rok był tak intensywny, jak żaden inny wcześniej. Jestem bardzo ciekawa, co stanie się w następnym, powoli rośnie moja lista postanowień, które z resztą kocham robić, a następnie odhaczać po kolei, gdy coś mi się uda. Mam nadzieję, że Wasz 2014 rok był też bardzo ciekawy i kolorowy. Pamiętajcie - unikajcie rutyny i nudy, bo ona niszczy szczęście! :)
Szczęśliwości w 2015 roku :*



niedziela, 28 grudnia 2014

Ostatnie dni roku

Szybko bardzo minął ten rok! Jak Wasze postanowienia, które postawiliście sobie rok temu? U mnie poszło całkiem nieźle, spełniłam myślę koło 90% z nich. Idąc za ciosem, postawiłam sobie kolejne 6 na następny rok i mam nadzieję, że ich dotrzymam.
Kończąc ten intensywny 2014 rok, chciałabym zrobić coś jeszcze - uszyć wreszcie jakąś kreację! Sylwester jest świetną motywacją i z resztą jak chyba pamiętacie, co roku staram się szyć coś na Sylwestra ;) Takie były moje ostatnie autorskie sukienki:

Sylwester 2013


Sylwester 2012


 Sylwester 2011




Tak jak już na FB pisałam, tym razem kreacja musi być rodem z lat 20. Fajny temat i bliski mojemu stylowi. Chciałabym raczej uniknąć czerni i uszyć coś błyszczącego, "fruwającego", z elementami przezroczystości. Jutro przejdę się po materiały - mam nadzieję, że dostanę coś sensownego, w sumie od tego zależy powodzenie projektu :D
Znalazłam kilka inspiracji, zrobię również jakieś szkice tego, co siedzi mi w głowie, może coś z tego wyjdzie :) Jestem bardzo podekscytowana tym projektem, tak dawno nic nie szyłam! Ewidentnie teraz mam wenę twórczą :)

Inspiracje:









Na moim instagramie oraz facebooku na bieżąco będę Wam pokazywać, jak idzie tworzenie sukienki, a tymczasem kończę leniwy dzień i zabieram się za jakiś przyjemny film ;) Do następnego razu! 

niedziela, 14 grudnia 2014

Świąteczne stylizacje

Stylizacje Świąteczne - mam tu na myśli kilka okazji:

1. Pierwsza, niezbyt oficjalna, czyli imprezy w pracy/szkole/uczelni. Na pewno każda z Was taką będzie mieć. Wtedy warto trochę zaszaleć, może kolorem, może błyskotkami, nie zaszkodzi również jakaś bogata kolia lub futrzana etola. Mój wybór to czerwień, która bardzo kojarzy mi się ze Świętami. Poniżej skomponowałam dla Was kolarz ze elementami stylizacji, pod obrazkiem jest link, w którym możecie znaleźć, gdzie wszystkie elementy można zakupić (tak jest w przypadku również pozostałych dwóch obrazków).

2. Stylizacja wigilijna - nie wiem jak Wy, ale według mnie tu stylizacja powinna być trochę bardziej oficjalna. Bardzo podobają mi się tasiemki wiązane przy białej koszuli. Taka tasiemka nieco urozmaici prostą z natury bluzkę. Do takiej bluzki, na pewno dobrze sprawdzi się rozłożysta spódnica, ja uwielbiam te "piankowe". A buty - tu już chyba warto przełamać look czymś w innym stylu. Bardzo fajnie sprawdzą się złote buty, np. z brokatem, albo po prostu w jakimś ciekawym kolorze.

3. Ostatnia stylizacja - hmm może nad wyraz nazywam to stylizacją :) Chodzi o cieplutkie i wesołe ubrania z motywem świątecznym. Jest ich teraz mnóstwo np. w New Looku, Kappahl, Cubusie i w sumie w większości sieciówek. Myślę, że bardzo miło zrobić sobie lub bliskiej osobie taki prezent i móc cieszyć się śmiesznym sweterkiem czy piżamą w Świąteczne poranki i wieczory z grzańcem w ręku i "To właśnie miłość" na ekranie TV. 

Zapraszam Was na mój polyvore, gdzie zamieszczam modowe kolarze. Jeśli interesuje Was źródło elementów w nich zamieszczonych, odsyłam właśnie tam. Pozdrawiam gorąco i mam nadzieję, że coś z moich wyborów Was zainspiruje!





http://www.polyvore.com/christmas_party/set?id=143134600


http://www.polyvore.com/christmas_eve_style/set?id=143138538


http://www.polyvore.com/cozy_holidays/set?id=143141481